Analiza indeksów – WIG, mWIG40 oraz sWIG80

stock_trade_analysis

Bardzo dużo dzieje się ostatnio na polskim rynku akcji. Spadki w październiku, dynamiczne wzrosty na przełomie października i listopada, a ostatnie dni przynoszące spore przeceny indeksów, głównie za sprawą afery KNF, która odbiła się na notowaniach banków. Czy to już czas na zakup akcji po promocyjnych cenach? Sprawdźmy.

WIG WIG weekly

Indeks WIG dotarł, a nawet w październiku przebił linię 50% zniesienia Fibo. Z początkiem listopada mieliśmy do czynienia z odreagowaniem spadków, z kolei ostatnie tygodnie wskazują na to (co potwierdza wskaźnik MACD), że nastąpi kontynuacja ruchu spadkowego, przynajmniej do poziomu 54000 punktów. Po przebiciu tego poziomu istnieje spora szansa, że wartość indeksu stopnieje do najbliższej linii wsparcia 48500 punktów.

WIG daily

Biorąc pod uwagę wykres dzienny można zauważyć, że bardzo silny opór znajduje się w okolicach 58000 punktów. Indeks wielokrotnie traktował ten poziom jako silne wsparcie, a obecnie rola czerwonej linii się odwróciła. Uwzględniając sygnał płynący z wykresu MACD (trend spadkowy), można opierać się na interwale dziennym, gdzie doskonale sprawdza się oscylator stochastyczny. Ostatnie trzy szczyty w trendzie spadkowym wskazał z bardzo dużą dokładnością. Ponadto, na jego podstawie możemy oczekiwać, że najbliższe sesje przyniosą krótkotrwałą korektę wzrostową.

mWIG40

mwig40 weekly

Zerknijmy teraz na indeks średnich spółek. Sytuacja na „misiach” nie jest wcale kolorowa, ponieważ spadki były tutaj dużo bardziej dynamiczne, a ewentualne odbicia słabe i krótkotrwałe. Nadzieję spekulantów może rozbudzić fakt, że na wykresie tygodniowym pojawiła się dywergencja ceny oraz wskaźnika RSI, co jednocześnie zbiega się z linią wsparcia. Spadki odbywają się także na coraz niższym wolumenie.

mwig40 daily

Na wykresie dziennym ze świecą szukać sygnału wzrostowego. Linia wsparcia jest bardzo mocno atakowana i może się okazać, że na dniach zostanie ustanowiony kolejny dołek. Cena idzie jak po sznurku odbijając się od spadkowej linii trendu. Dla chcących spekulować na kontraktach można wykorzystać do tego oscylator stochastyczny. Jego zalety wraz ze znajomością trendu na wyższym interwale są nieocenione. Strzałkami w dół oznaczyłem ostatnie sygnały sprzedaży w oparciu o ten wskaźnik.

sWIG80

swig80 monthly

Jak dla mnie bardzo niemiłe zaskoczenie tego roku, gdyż po spadkowym roku 2017 wśród małych spółek liczyłem na ich odbicie od linii trendu i kontynuację wzrostów. Tymczasem dzieje się z goła inaczej, indeks „maluchów” od początku roku stracił już 26%. W długim terminie nic nie stoi na przeszkodzie, aby indeks spadł do poziomu około 8500 punktów. Wyhamowanie spadków (o ile nastąpi) zaobserwujemy pewnie w okolicy poziomu 10000 punktów, ze względu na psychologiczną barierę dla inwestorów (okrągły poziom).

swig80 weekly

Wykres dzienny tylko potwierdza, że brak jest argumentów za odwróceniem trendów. Dokonując mierzenia Fibo po ostatniej fali spadkowej istnieje jedynie szansa na korektę i powrót w okolice 12500 punktów. Wówczas można dokonać sprzedaży walorów po nieco lepszych cenach, jeżeli jeszcze się tego nie dokonało. Większość wskaźników jest w strefie wyprzedania, a więc rynek wyczekuje bardzo mocno korekty (brak sprzedających). Jeśli nie nastąpi ona przed świętami, czyli w okresie powszechnego na giełdach „Rajdu św. Mikołaja” to… czy w ogóle nastąpi?

Podsumowanie

Polska giełda przechodzi przez falę przecen. Takie „promocje” są okazją dla inwestorów długoterminowych, aby zakupić akcje po bardzo atrakcyjnych cenach. Ile jeszcze potrwają te spadki? Niestety nie da się tego jednoznacznie określić. Biorąc jednak pod uwagę sytuację techniczną to końcówka roku może być wzrostowa ze względu na chęć odreagowania tak silnych przecen, a w nowym roku powinniśmy powrócić do trendu spadkowego. Uważam jednak, że już obecne ceny niektórych spółek są bardzo dobre pod kątem zakupów w długim terminie. Zatem jeśli część z Was posiada wolną gotówkę, warto rozejrzeć się za stabilnymi, dywidendowymi papierami.

Dodaj komentarz